piątek, 4 września 2015

zaczęło się?

   *zdjęcia w tym pościcie są wykonane przeze mnie telefonem, bo niestety nie zawsze mam aparat przy sobie* 
Temat szkoły był już chyba poruszony na każdym blogu w całym internecie, no cóż będę mało oryginalna i też o niej napiszę. Trzy dni temu w kalendarz pojawiła się kartka z datą pierwszego września... skończył się wakacje zaczęła się nauka. Nie znam nastolatka który by nie narzekał na szkołę, nauczycieli, dużo lekcji, brak czasu itd, ale przecież szkoła ma też drugą stronę medalu mimo, że jest bardzo mecząca i wymagająca trochę mi jej brakowało. Tej atmosfery, głośnych przerw, wygłupiania się na lekcji, śmiania, ludzi którzy mnie denerwują i ludzi którzy są dla mnie mega ważni Krzyśka, Sylwii, Klaudii i reszty moich wspaniałych przyjaciółek bez których w wielu sprawach bym sobie nie poradziła :) Brakowało mi wf, Pani która ciągle powtarzała, że jestem dużym leniem, że stać mnie na więcej czasami bardzo mnie to denerwowało.... Taak właściwie to sama nie wierzę, że to pisze bo jeszcze nie dawno go tak bardzo nie lubiłam... Teraz? Teraz Będę chodzić na dodatkową siatkówkę.
W szkole nie tylko uczymy się treści każdego podręcznika ale wielu innych rzeczy! Na przykład cieszyć się chwilą, no bo nic nie daje nam tyle szczęścia w szkole co dzwonek na przerwę po matematyce i 5 minutowa chwila wolnego.... Jak mówi mój wujek jeszcze kiedyś będziemy chcieli do niej wrócić, a jeśli masz w niej wspaniałych przyjaciół, kilku fajnych nauczycieli i zajęcia które lubisz i  nawet te za którymi nie przepadasz  to nie narzekaj na nią, aż tak bardzo to ona wypełnia twój niemalże każdy dzień!  Przecież dwa miesiące nic, nie robienia i przyglądania internetu w zupełności nam wystarczą...
Mam bardzo ambitne plany na te 10 miesięcy i mam nadzieję, że wszystko się uda i osiągnę swoje cele dam radę, a jak nie to mam ludzi na których mogę liczyć,a a oni na mnie.  
Jeśli to czytasz to za ciebie również trzymam kciuki w tym roku, powodzenia! :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz