Heej wszystkim!
Mamy już dzisiaj 25 grudnia, Boże Narodzenie. Muszę przyznać, że długo na nie czekałam. Lubię zapach choinki i pierników unoszący się po całym domu, blask światełek, radosne melodię w kolędach, bieganie i załatwianie wszystkich spraw kilka dni wcześniej. To jest dość męczące, trzeba przyznać ale ja to uwielbiam. Chodź pogoda nie sprzyja, patrząc za okno widzimy piękną wiosnę to i tak jest czuć ten wyjątkowy klimat. Wczoraj była wigilia, jeden z najbardziej magicznych wieczorów w całym roku, mam nadzieję, że spędziliście ją w gronie najbliższych, rodziny, przyjaciół, chłopaka bądź dziewczyny. Mam nadzieje, że czuliście się wczoraj kochani. Po mimo tych cioci i wujków ciągle pytających o rzeczy o których nie koniecznie chcielibyście z nimi rozmawiać to i tak się cieszycie z tego czasu spędzonego z nimi...i macie świadomość, że ktoś może tego nie mieć. Wczoraj Gdy stałam z Krzyśkiem na pasterce zaczęłam doceniać to co mam i wszystko stało się kolorowe chodź było już ciemno. Dobrze jest mieć bliskich i trzeba to doceniać bo niektórzy nie mają nikogo, a nam zawsze może ich zabraknąć... Także chciałabym wam życzyć wesołych radosnych, pogodnych świat, spędzanych w gronie rodziny przyjaciół, dużo zdrowia i uśmiechu, radości w każdym dniu, sukcesów, miłości spełnienia marzeń oraz szczęśliwego nowego roku jeszcze lepszego niż ten Uciekam do rodzinki :)
Pozdrawiam też Ele która czyta mojego bloga, dziękuje :*














