niedziela, 20 września 2015

Denerwuje mnie to!

 *zdjęcia pochodząc z tumblr`a ponieważ byłam chora i mam dużo nauki, a chcę pisać*
Cześć, siema, elo!  Mój blog jest o mnie, o tym co myślę, co chcę, co robię, co czuję. Dziś powiem o tym co mnie denerwuje. No bo w końcu o tym też mogę tu pisać...Myślałam, że umiem spokojnie przez to przejść, przez ostatnie klika sytuacji, ale się myliłam,  powiem co myślę bo jak ostatnio usłyszałam od pewnej osoby: Kto mi zabroni? Jestem z natury trudną osobą, mam ciężki charakter, ale wiem, że z drugiej strony siedzi we mnie bardzo wrażliwy młody człowiek, pogodny i pragnący szczęścia jak każdy, ale pomimo tego jestem dość kłótliwa, często chamska, za bardzo sarkastyczna. Czasami powinnam ugryźć się w język, nic nie mówić tak by było bezpieczniej, no cóż wydaje mi się, że jednak nie lubię spokoju i ryzykuje napady agresji różnych ludzi na siebie dlatego, że wyrażam swoje opinie na głos i tak też zrobię dzisiaj.


Wiecie co? Najbardziej wkurza minie to, że ktoś kto nie rozmawiał ze mną od trzech miesięcy. Ma prawo  mówić mi, co robić i jak żyć. Nienawidzę gdy ktoś porostu włazi z buciorami w moje życie, w cudze życie, gdy ktoś wyciąga moje sprawy z przed pół roku i je od tak sobie ocenia. Nie rozumiem jakim prawem mówi o tym, kto mnie zostawi i która z moich przyjaźni jest fałszywa, a najlepsze jest to, że kurczowo się trzyma tego, że ma  rację i to mnie boli. Uwierzcie to mnie nie boli, to mnie wkurza i to tak bardzo mocno, że aż samą siebie tym zaskakuje. Bo imponujący jest fakt jak wielu ludzi zna mnie lepiej niż ja sama, jak wielu ludzi nie rozmawiających ze mną o niczym po za tematem szkoły wie jaka naprawdę jestem. Bo widziało mój rozmiar stanika w szatni na wf....Nie jestem idealna i popełniam błędy. Jestem tylko człowiekiem i mam do tego prawo!
Ludzie za mało wiedzą, a za dużo mówią, myślę, że ten fakt jest ponad czasowy... Tak Owszem każdy ma prawo do swojego zdania, a ja mam prawo mieć je gdzieś( a jeśli mówisz już chcesz mnie krytykować to błagam nie wyrażaj tego tekstami z facebooka, bo aż żal mi słuchać) podsumowując oceniać możecie sobie książkę czy film, ale nie czyjeś życie, nie czyjeś błędy, bo to naprawdę nie wasza sprawa, a jak już chcecie to robić to najpierw zastanówcie się nad swoimi czynami....




Ps. Czasami ludzie udają  kogoś innego nie tylko po to żeby przypodobać się płci przeciwnej,  
czasami udają również przed wami samymi, twierdząc, że Nie mówili wam tego bo nie chcieli was ranić

Zapraszam na:

1 komentarz: